wtorek, 12 lipca 2016

O Dyziu słów kilka - cz. 8

Dizzy - książę Żółtkowa? Jajeczkowa? Jajecznico... nieee... Pewnych nazw nie powinno się tłumaczyć. Zaraz przypomina mi się nieszczęsne tłumaczenie na polski Tolkiena, gdzie Bilbo Baggins z Bag End został oto przemianowany jako: Bilbo Bagosz z Bagienkowa, czy jakoś tak...
NIE. To ja już wolę Dizzy - Prince Of The Yolkfolk. Chyba, że kto znajdzie mi lepszy zamiennik :D


Poprzedni Dyzio jakby kto chciał - TU.

A dla cierpliwych i chcących spróbować swoich sił w jednej z moich ulubionych gier z Dizzym, polecam owe "Dizzy Prince Of The Yolkfolk" (niestety w wersji na Amstrad, ale co tam :p).

Dizzy Prince Of The Yolkfolk - The Oliver Twins/Codemasters (1993).Grę udostępnia strona yolkfolk.com.

Na ekranie tytułowym można wybrać czy chce się mieć nieśmiertelność podczas gry, czy nie (klawisz Y - tak, N -nie).
Sterowanie: Z - lewo, X - prawo, Spacja - skok, Enter - zbieranie/używanie przedmiotów. Powodzenia!

A! I polecam zmniejszyć okno przeglądarki, bo można Dyzia dostać ;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz