sobota, 30 września 2017

Piwoszek

"Ten złośliwy, acz wesołkowaty chochlik zamieszkiwał okolice zajazdów i karczem. Widząc przechodzącego obok wieśniaka, natychmiast niezauważony wskakiwał mu za kołnierz i zaczynał namawiać na szklaneczkę piwa. Bogiem a prawdą, nie musiał zwykle perswadować zbyt długo. Kiedy zanęcony włościanin wychylił już jeden kufelek, piwoszek naciągał go na drugi, trzeci,piąty. Podpity chłop za podszeptem kusiciela zaczynał się awanturować, głośno przeklinać i wdawać w bójki. W końcu w ciągu jednego wieczoru tracił tygodniowy zarobek, przednie zęby, a niekiedy i życie."
"Bestiariusz słowiański" - część druga, Paweł Zych, Witold Vargas



niedziela, 24 września 2017

Granicznik

"Czasem za ostatnimi opłotkami wsi, tam, gdzie zaczynały się pola, wieczorami błyskały tajemnicze światła. Pośród łanów żyta i zagonów kartofli z szybkością galopującego konia przesuwały się tajemnicze świecące postaci. To graniczniki - dziwne, zdeformowane istoty, które błąkały się bez celu przy ludzkich siedzibach, nie zbliżając się jednak do nich zanadto. Niektóre ze stworów wyglądały jak ludzie o jarzących się twarzach, inne jak bezgłowe korpusy lub nieproporcjonalnie zbudowane dzieci. Nie interesowały się zbytnio światem żywych i nie reagowały na żadne zaczepki. Prawdopodobnie stanowiły duchowe odbicie żyjących kiedyś we wsi ludzi, którzy z jakichś powodów nie mogli przejść do zaświatów. W pobliże domostw wabiły je skrawki wspomnień..."
"Bestiariusz słowiański" - część druga, Paweł Zych, Witold Vargas


środa, 13 września 2017

Jeździec wietrzny

"Wierzono, że wiry i trąby powietrzne wywoływane były przez poruszające się w nich demony. Te złośliwe istoty niszczyły pola, wywracały stogi siana i zrywały z chat strzechy. Porwany przez nich w powietrze człowiek nigdy już nie wracał na ziemię i z czasem sam zmieniał się w wietrznego jeźdźca. Aby odpędzić stwora od swojego gospodarstwa i zabezpieczyć się przed strasznym losem ofiary, należało wbić żelazny nóż w dowolny drewniany element - rączkę pługa, próg czy ramę drzwi. Taki magiczny zabieg skutecznie >>kotwiczył<< człowieka i nie pozwalał mu oderwać się od gruntu."
"Bestiariusz słowiański" - część druga, Paweł Zych, Witold Vargas


poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Cyber Mess 2113 - cz. 11

Dzisiejsza grafika to świeży szkic CyberMessowy. Wciąż nie idealny, ale jako szkic przecież nie musi takim być. Oto pierwszy przyczajony na resztę swoich ofiar. Współczuję bidakom...


I oczywiście muza CyberMessowo-soundtrackowa o wymownym tytule "Before I'm Dead" grupy Kidneythieves. Nic nie poradzę, ale ten kawałek dudni mi w głowie cały dzień czego i Wam życzę :)

Aa poprzednia część historii TU.

XXVII

„Mati & Byku Saloon” stał się dla Chojniczan portem, do którego trzeba, co jakiś czas przypłynąć. Nie tylko by się zabawić, ale przede wszystkim zjeść i napić. Tak jak przystało na porządny saloon piętra budynku wykorzystano na pokoje gościnne. Właściciele lokalu budując obiekt nawet nie przypuszczali, że stanie się on ulubionym miejscem spotkań zakochanych.
Tak też było i dzisiaj większość stolików trzy gwiazdkowego saloonu były przejęte przez młodzież. Przy jednym z nich siedziała Issa wpatrzona w Grzesia. Natomiast chłopak w niemym zachwycie podziwiał jej urodę. Nawet chciał to powiedzieć: „Pięknie dzisiaj wyglądasz kochanie!” – ale bał się...
- Mówcie coś – stwierdził Pit siedzący miedzy nimi – bo mi się nudzi.

sobota, 22 lipca 2017

Pseudofarbami maźnięte niedokończone cuś

No cóż, koło prac Jakuba Różalskiego to to nie stoi (ani nawet nie leży :p). Dość szybko się poddałem, tak już mam.


A swoją drogą - polecam prace pana Jakuba. Ciężkie mechy w klimatach Chełmońskiego. Czad! :)

https://www.artstation.com/artist/jakubrozalski

niedziela, 16 lipca 2017

Uwolnić dżinna!

Dizzy Magicland. Zagrajcie, uwolnijcie chłopa ;)

Magicland Dizzy (1990) The Oliver Twins/Codemasters

https://classicreload.com/magicland-dizzy.html