sobota, 5 marca 2016

Wielkiej fantazji kawaler, choć gorączka okrutny...

"Ja jestem Kowalski, a to jest pani Kowalska, innej nie chcę." - zdaje się mówić ;p


6 komentarzy:

  1. Hmmm... Zdaje się, że znam jegomościa. I lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boś znała wielkiego żołnierza, ale swawolnika i radziwiłłowskiego w zdradzie socjusza... A tu stoi Hektor częstochowski, któremu Jasna Góra po księdzu Kordeckim najwięcej zawdzięcza, tu stoi obrońca ojczyzny i sługa wierny, który mnie własną piersią zastawił i życie mi ocalił, gdym w wąwozach... aale to już inna historia... ;p

      Usuń
    2. Kończ waść, wstydu oszczędź!!
      K.

      Usuń
    3. Cichaj! Gdzie ojca nie ma, tam, Pismo mówi: wuja słuchał będziesz :p :P

      Usuń
  2. Krystian fajnie Ci wyszedł - bardzo podobny)))
    Lena

    OdpowiedzUsuń